KulturaLudzie z pasją

Pielgrzymka na Świętą Górę

Grabarka, to miejsce szczególne, mistyczne, pełne modlitewnej zadumy i radości z wyznawanej wiary. Niektórzy mówią: to taka  prawosławna Częstochowa.

Każdego roku 13 sierpnia, już od  17. lat, z Wołomina wychodzi Prawosławna Pielgrzymka na Grabarkę. Świętą Górę Prawosławia.  To Warszawska Pielgrzymka.

Grabarka, to miejsce szczególne, mistyczne, pełne modlitewnej zadumy i radości z wyznawanej wiary. Niektórzy mówią: to taka  prawosławna Częstochowa. Nie. Nic z tych rzeczy, ja żadnych analogii nie znajduję. To zupełnie inna duchowość i miejsce.

Z Wołomina pielgrzymi przez pięć dni pokonują, krok po kroku, swą drogę. To około 150 kilometrów. Przez większą część trasy idą przez tereny zamieszkałe przez katolików.  Dopiero od Drohiczyna zaczynają się miejscowości, gdzie mieszkają wyznawcy prawosławia.  To ostatni dzień. Ale wszędzie witani są z wielką życzliwością. Wszędzie! I to jest piękne.

Pierwsze powitanie ma miejsce już po, mniej więcej, ośmiu kilometrach. To mieszkańcy podwołomińskiej Mostówki witają pielgrzymów chlebem i skromnym poczęstunkiem. Tak jest od  lat. I dobrze, by tak było zawsze. To jest wydarzenie. Coś bardzo ważnego, co nie jest tylko zwykłym gestem, ale głębokim ekumenicznym wydarzeniem. Wiele słów na temat ekumenizmu pada przy różnych okazjach, ale w istocie tylko czyny coś znaczą. Słowa, nawet wzniosłe, pozostają bez echa. Czyny, te proste, zwyczajne, pozostają w ludzkich sercach. Tak jest w tym przypadku. 

Jak się poznaliśmy, jak się zaprzyjaźniliśmy, jak staliśmy się ważni dla siebie? To są pytania, na które warto odpowiedzieć. Pielgrzymka po raz pierwszy wyruszyła z Wołomina w roku 2003. Przechodzili, szli dalej, nikt tego nie zauważył. Ale już dwa lata później a była to niedziela, zobaczyłem ich. Szli. Śpiewali coś. Nieśli krzyże. Krzyże prawosławne. Kto to tak? Nie wiedziałem.  Zobaczyłem ich znów za rok i  postanowiłem nawiązać jakiś kontakt. Wtedy usłyszałem: niech Pan idzie z nami. W następnym już roku poszedłem z nimi  do końca pierwszego „etapu” do Dobrego, ale też przyjechaliśmy na Grabarkę. W następnym z kolei roku zorganizowaliśmy powitanie. Wręczyliśmy pielgrzymom chleb powitalny ozdobiony krzyżami- łacińskim i  prawosławnym. Mówili, że to było dla nich coś, co było  niesamowitym pozytywnym zaskoczeniem. Chleb stał się tradycją. 

Tak jak opisuję, spotkaliśmy się i zaprzyjaźniliśmy. Tu przychodzą na myśl słowa, które kiedyś wypowiedział kardynał Stefan Wyszyński: „To Dobry Bóg tak kieruje ludzkimi sprawami, by zawsze służyły jego opatrznościowym planom”.  Może te nasze działania są wpisane w jakieś wielkie plany? Nie wiadomo.  

Wydarzenie Pielgrzymki jest, w moim rozumieniu, jakimś świętem naszej społeczności. To nie jest takie zwyczajne wyszli , postali, popatrzyli, i poszli. Tu widać zaangażowanie. Ludzie przynoszą co mają, co mogą, z serca, by poczęstować pielgrzymów.  To jest takie serdeczne, otwarte. Szczere. Nie ma w tym nic udawanego. Jest szczerość i dobre serce. To jest coś co doskonale opisuje łacińskie zdanie – Anima hominibus naturaliter bona ( Christiana) Est !  Dusza ludzka, że swej natury jest dobra (chrześcijańska).  I to, myślę, jest esencją tego wydarzenia. 

Tu wielką rolę także odgrywają dzieci. To one wręczają pielgrzymom chleb. Dzieci z Mostówki to robią. To ważne, bo to one, za parę lat, będą dorosłymi. Tak właśnie wygląda sztafeta pokoleń. To one, kiedy nas zabraknie,  będą witały pielgrzymów. To jest niezwykle ważne, dla tej społeczności, by to trwało. To, oprócz wszystkiego innego, w jakiś sposób nobilituje tę społeczność. To jest wartość, którą warto pielęgnować.  

W Liturgii prawosławnej jest śpiew Mnohaja lita – coś jakby sto lat. Wo zdrawije ,wo spasienie- Mnohaja Lita. I z tymi życzeniami zostajemy do następnego roku.

To wszystko trwa raptem 10-15 minut. Ale minut ważnych, istotnych, które coś wnoszą, które są później wielokrotnie rozmyślane, komentowane, opowiadane, analizowane, chwalone, przywoływane i wspominane. To jest te parę minut, o których opowiada się długo i przy wielu okazjach. Jest wielkim zaszczytem, gdy o tym powitaniu wspomina Zwierzchnik  Kościoła Prawosławnego podczas uroczystości Przemienienia – Preobrazienija Gospodnowo. To miło usłyszeć takie słowa z ust najwyższego, prawosławnego, hierarchy.  To zaszczyt i wielka radość. Stawiają nas jako wzór czegoś godnego naśladowania.  Miód na nasze serca. Tak niewiele trzeba by zrobić tak wiele. Wystarczy być przyzwoitym. Nic więcej. To jest wystarczające. 

To w zasadzie wszystko, ale myślę, że nie koniec na tym. Pielgrzymka idzie dalej. A dalej jest Turze i Rojków. Nie wspomnieć o nich to by było wielkie nadużycie. Tam, od lat  pielgrzymi są podejmowani obiadem. Ci ludzie, mieszkańcy Turza i Rojkowa,  przygotowują dla nich obiad. Tak zwyczajnie, z potrzeby serca. „Podróżnych w dom przyjąć” mówi jeden
z uczynków miłosierdzia. I przyjmują. Mówienie, że ten świat całkiem zwariował nie jest prawdą. Są ludzie normalni, przyzwoici. Są tacy, którzy swe chrześcijańskie zasady widzą nie jako słowa bez treści, ale jako treść, która słów nie potrzebuje, Czynywystarczą. Byłem tam w Rojkowie, widziałem. To moje obserwacje, nie relacje z drugiej ręki. Widziałem osobiście. Dobrzy ludzie z serdecznością przyjmujący pielgrzymów. To tak wygląda. Dobrzy ludzie i ich dobre czyny. Ich serdeczność. Gościnność. Świat do końca nie zwariował ! Są jeszcze enklawy normalności! 

Od lat to obserwuję. To nie jest jednorazowość. To jest stałość. Tak jest co roku. O nich również wspomina metropolita Sawa w czasie uroczystości na Grabarce. To nasi  sąsiedzi. Raptem ile? Może 20 kilometrów? A powiat? Wołomiński. 

Pielgrzymi idą dalej. W tym pierwszym dniu docierają do Dobrego. A w kolejnych dniach jest Węgrów, Repki, Drohiczyn i cel pielgrzymki Święta Góra Grabarka. I my tam, na ten ostatni etap, od lat,  przybywamy razem z wnuczkami. I stawiamy swe krzyże na Grabarce. 
Ale to osobna opowieść. 

Jerzy F. Kielak

Pokaż więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close
Close

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker